Metamorfoza i efekty Fabryka Siły – opinia i historia Przemka.

Metamorfoza i efekty z dietą fabryki siły – historia Przemka.

 Nasz blog prowadzony jest od ładnych paru lat. Jak wiecie przez cały czas publikujemy porady, przepisy oraz różne ciekawostki związane ze zdrowym odżywianiem, treningiem i byciem fit w pełnym tego słowa znaczeniu. Ci, którzy są z nami od początku wiedzą, że bloga założyłem kilka lat temu. Miał mnie motywować w walce o lepszą sylwetkę i tak też działał. Przez te kilka lat udało mi się schudnąć  i polepszyć efekty zarówno jeśli chodzi o sprawność jak i siłę swojego organizmu. Niestety efekty, które osiągnąłem nie były dla mnie zadowalające. Jak wiecie również z bloga, efektem przełomowym okazała się decyzja wypróbowania planu dietetycznego i treningowego z Fabryki Siły . Dzięki, któremu już w trzy miesiące osiągnąłem lepsze efekty niż przez ostatnie dwa lata. Od stycznia 2018 do kwietnia 2018 udało się zredukować wagę i wyrzeźbić mięśnie. Pisałem zresztą o tym kilka razy i na blogu macie również obszerną relację z tego jak to wygląda. Ten post natomiast chciałem napisać dla wszystkich Was, którzy jeszcze nie do końca są przekonani.  Często pytacie. Jak to zrobiłem ? Ile to trwało ? Co trenuje ? Jakie suplementy ? Itp.
W większości są to zwykłe pytania, ale wiem, że wielu z Was to, bez obrazy, leniwe niedowiarki. Pisałem, że efekty są jeśli przestrzega się planu na 100 %, trenuje i trzyma dietę. Tego samego zdania jest zresztą Przemek, który również przeszedł metamorfozę z Fabryką Siły. Udało mi się szczerze porozmawiać na wiele tematów związanych z dietą i nie tylko.
 Patrząc na to jakie efekty i jak dużą pracę wykonał Przemek jestem pod dużym wrażeniem. Moje osiągnięcia przy tym wydają się wiosennym spacerkiem. Chociaż trzeba powiedzieć, że jego przemiana trwała znacznie dłużej. To dlatego, że  więcej było do zrzucenia. Niemniej jednak robota została wykonana solidnie i na 110 %.

Poznajcie Przemka kiedyś i dziś –

Fabryka siły efekty

Fabryka siły efekty
 Oczywiście taka przemiana zajmuje więcej czasu niż trzy miesiące ale jak widać było warto czekać na efekty. Zapewne wielu z Was zastanawia się ile czasu trwała ta przemiana oraz kiedy pojawiły się pierwsze efekty. Więc o to samo zapytałem Przemka :
Pierwsze efekty można było zaobserwować już po trzech tygodniach. Nie były to efekty widoczne bezpośrednio na pierwszy rzut oka ale ja, znając swoje ciało byłem w stanie zauważyć drobne zmiany. Pomijając tutaj spadek wagi, a skupiając się jedynie na efektach wizualnych.
  
  Na blogu pisałem Wam wielokrotnie, że cierpliwość to klucz do sukcesu oraz realne cele do realizacji to takie. Taktyka małych kroków w dziedzinie redukcji wagi jest jak najbardziej pożądana. Zaplanuj na początku, że schudniesz kilka kilo nikt od razu nie chudnie trzydziestu. Cierpliwie czekaj na efekty – nie mówię tutaj o miesiącach, wystarczy parę tygodni. Czasami pierwszy, drugi tydzień nie da efektów,ale obudzisz po trzech rano i stwierdzisz: „Wow, coś się dzieje”. W przypadku Przemka celem było na początku zmiana stylu życia i poprawa zdrowia.
    Moim jedynym założeniem było zmienienie  dotychczasowego trybu życia i ogólna poprawa sylwetki. W tym momencie również nie posiadam wyznaczonego „końca” i efektu którego oczekuję. Cały czas idę na przód nie zastanawiając się co będzie tylko skupiając się na tym aby dać z siebie jak najwięcej w danej chwili.
Dzisiaj już chyba każdy wie, że sukces to 70% diety oraz 30% treningu oraz odpowiednia regeneracja. Efekty to oczywiście sumienne przestrzeganie tych trzech czynników. Z jednej strony brzmi to prosto i zrozumiale, a z drugiej jest trochę pracy do wykonania. W przypadku gotowego planu diety z Fabryki Siły dużym plusem dla nas jest to, że wszystko ułożone jest w 100 % pod nas. Mamy gotowy plan żywieniowy, treningowy oraz listę zakupów i menu wraz z instrukcjami przygotowania posiłków. Nam pozostaje tylko tego przestrzegać. Praca nad sylwetką wymaga od nas determinacji ale kolejne efekty powodują, że stajemy się coraz silniejsi zarówno psychicznie jak i fizycznie. Przemek również napotykał problemy na swojej drodze w realizacji założeń ale dzięki motywacji udawało mu się kontynuować  dietę :
Czasem największą trudność sprawia mi zbyt mała liczba godzin w dobie. Są dni, kiedy dzień treningowy zbiegnie mi się z dniem. Muszę gotować i dodatkowo być w pracy na godzinę 14 a okazuje się, że przeoczyłem coś podczas zakupów i muszę jechać jeszcze raz do sklepu.  Do pracy idę już zmęczony ale i tak szczęśliwy, że udało mi się nie zrezygnować z walki o własny sukces na rzecz lenistwa.

Oglądając przemiany czy to na blogach czy na facebooku zawsze padają pytania „jak długo trwała przemiana” oraz „co trenowałeś ?”

W moim przypadku były to treningi siłowe i kickboxingu. Natomiast Przemek postawił na bieganie, trening siłowy i kurs tańca towarzyskiego :
Na cztery miesiące przed podjęciem współpracy z Fabryką Siły zacząłem biegać dwa do trzech razy w tygodniu. Obecnie zredukowałem to do jednego razu w tygodniu na rzecz kursu tańca towarzyskiego z Żoną. Taniec też zapewnia solidną dawkę ruchu i powoduje czasem lekką zadyszkę 😉 Na chwilę obecną trenuję w ciągu tygodnia trzy razy na siłowni i raz biegam. Jeśli pogoda dopisuje do pracy jeżdżę rowerem zamiast samochodem.
 
Oczywiście uspokajam wszystkich niedowiarków i od razu mówię, że między zdjęciem nr 1 i zdjęciem nr 2 był jeszcze etap przejściowy, o którym warto wspomnieć.

 

Fabryka siły efekty

Tutaj widzimy naszego bohatera już dużo, dużo szczuplejszego niż na 1 zdjęciu ale jeszcze nie tak dociętego 🙂
Jak pisałem na początku praca Przemka nad własnym ciałem to nie tygodnie, lecz miesiące, ale było warto. Miał takich sprzymierzeńców: determinację, jasny plan działania i motywację. Sam uważa, że jest dla siebie największą motywacją i ja się  z nim w 100 % zgadzam.
 
Największą motywacją jest moje odbicie w lustrze. Kilka dobrych lat temu, jeszcze zanim odkryłem Fabrykę Siły, ważyłem 120 kg i mój brzuch wystawał prawie na pół metra przede mnie. Dziś mam na brzuchu kaloryfer. Reasumując, moje sukcesy motywują mnie do osiągania jeszcze większych sukcesów.
Często pytacie czy dieta z Fabryki Siły jest droga. Oczywiście zależy to od tego jakie założenia wybierzecie w ankiecie. Kiedyś na blogu zrobiłem Wam miesięczne wyliczenie ile kosztują miesięcznie zakupy na diecie. W przypadku Przemka cenowo było trochę inaczej ponieważ mieszka na stałe w Niemczech. Mniej więcej jednak postarał się przybliżyć mi ten temat jak to wygląda za granicą :
Swój budżet określiłem jako normalny. Choć zastanawiam się nad zmienieniem go na niski, gdyż proporcjonalnie do wzrostu kaloryczności diety, rośnie również koszt jej utrzymania. Obecnie miesięcznie kosztuje mnie to około 400 euro. Niestety ceny jakościowo dobrych warzyw w Niemczech są wyższe niż w Polsce. Na szczęście mam taką możliwość i sztab ekspertów czuwających nade mną jest w stanie zagwarantować mi efekty przy ograniczonym budżecie.
Gotowy plan działania to świetna wskazówka, która pozwala osiągać efekty. Przestrzeganie go działa również długofalowo ponieważ sami uczymy się zdrowych nawyków. Po pewnym czasie jesteśmy w stanie określać gramaturę posiłków. Oraz wiedzieć ile powinniśmy zjeść by trzymać swoją wagę oraz jakie produkty wybierać by było jak najzdrowiej. Rozpoczęcie współpracy z Fabryką Siły może być dobrą wskazówką, która wpłynie pozytywnie na ożywianie w naszym przyszłym życiu.  Stały dostęp do planu to bardzo duży plus także zdaniem Przemka:

Najbardziej pomocne jest to,że mam wgląd do swoich planów, czy to żywieniowych, treningowych czy nawet listy zakupowej w każdym miejscu i o każdej porze za sprawą aplikacji w telefonie.

Dodatkowo powinniście wiedzieć, że w razie problemów czy nieporozumień w trakcie trwania planu macie cały czas kontakt online z ekspertami. Zawsze odpiszą na wasze pytania. Przemek również korzystał z tego rozwiązania i uważa go za duży plus :
Kontakt z ekspertami jest świetny. Odpowiedź na każde zagadnienie jest udzielana szybko i zawsze zawiera rzetelne informacje oraz konkretne odpowiedzi. Bez owijania w przysłowiową bawełnę oraz są utrzymane w wysokiej kulturze wypowiedzi.
Jeżeli tutaj trafiliście to na pewno zastanawiacie się nad kupnem planu diety. Możliwe, że szukacie jakiegoś rozwiązania, które pomoże Wam zmienić sylwetkę, nawyki żywieniowe lub po prostu lepiej się poczuć. U mnie bodźcem do wykupienia planu była ostatnia próba osiągnięcia kaloryfera. Przez parę lat starałem się zdrowo odżywiać i ciężko trenować jednak nie działałem według ułożonego planu. Niestety jeśli chcemy mieć kaloryfer to trzeba pilnować diety i liczyć kalorie. W przypadku Fabryki Siły plan jest w oparciu o nasze dane i pomiary podane w początkowej ankiecie. I jak się okazało  przestrzeganie tego planu działa na mnie, Przemka i wielu innych. Bardzo spodobało mi się jego kilka zdań na temat bodźców, który pomógł mu zdecydować się na zmianę stylu życia :
  Bodźców, które złożyły się na podjęcie zmian w moim życiu było kilka. Pomijając odległe marzenia o nienagannej sylwetce, które posiada chyba każdy. Główną rolę odegrał w tym mój starszy brat. Wygrał chyba najtrudniejszą walkę w swoim życiu, z samym sobą i ze swoimi słabościami. Niestety publicznie nie opowiem i diametralnie zmienił swoje życie. Drugą  osobą, która przyczyniła się do podjęcia zmian jest moja Żona. Kiedy spędzałem dzień za dniem na kanapie pogrążony w depresji, bez celu i pomysłu co zrobić z chociażby dniem dzisiejszym, ona nie pozwalała mi zostawać w tym stanie. Cały czas starała się ciągnąć mnie w górę, wyciągała dłoń z mnóstwem pomysłów co zrobić aby mnie zmotywować. Wtedy odbierałem to jako marudzenie, dziś doceniam to, że nie dawała mi spokoju i walczyła o mnie. Ostatnim i w zasadzie przełomowym bodźcem było usłyszenie przykrych słów bezpośrednio w twarz na temat mojego wyglądu. Tamtej nocy nie mogłem zasnąć i rozmyślałem nad tym wszystkim co opisałem wyżej. Pomyślałem wtedy, że skoro mój brat potrafił się dźwignąć i dokonać szeregu poważnych zmian.
Moja Żona walczy o mnie bardziej niż ja sam i wyglądam tak, że ludzie potrafią sprawić mi przykrość to chyba potrafię się zebrać sam w sobie i coś z tym zrobić. Następnego dnia, bez żadnych wymówek zabrałem się za swoją walkę ze sobą. Na początek wprowadziłem własną dietę znalezioną gdzieś w intrenecie oraz zacząłem biegać. Jako, że byłem wieloletnim palaczem papierosów, to bieganie nie było zbyt proste. Już w trakcie pierwszych kilkuset metrów podjąłem decyzję o rzuceniu palenia i nie palę od roku. Moja dieta nie była do końca przemyślana. Mimo, że dawała efekty bo chudłem to jednak przy tak małej podaży kalorii jaką sobie założyłem i tempie utraty wagi mój organizm zaczął się buntować. Jednak skoro schudłem i zacząłem już w miarę wyglądać to pomyślałem, że może bym zaczął trenować na siłowni. Zacząłem szukać w internecie planów treningowych i tak natrafiłem na Fabrykę Siły. Bez większego namysłu wykupiłem dietę i plan treningowy . Była jedna z lepszych decyzji w życiu. Prawidłowe żywienie, z odpowiednią podażą energii zaczęło regenerować mój podniszczony własną nieprzemyślaną dietą organizm. Zacząłem się czuć z dnia na dzień coraz lepiej fizycznie i przede wszystkim psychicznie. Trochę może odbiegłem od głównego wątku pytania i zbyt się rozpisałem ale chciałem przedstawić w całości drogę którą przebyłem nim trafiłem na Fabrykę Siły.
 Oczywiście każdy z nas jest tylko człowiekiem i raczej 90 % ludzi, którzy będą to czytać nie będą chcieli szykować się do startów zawodach kulturystycznych.  Warto pogadać o imprezach typu wesela urodziny, czy po prostu jakimś naszym małym prywatnym święcie. Jak pisałem Wam w jednym z poprzednich postów ja dopiero po 3 miesiącach pozwalałem sobie od czasu do czasu na jakieś kilka piw czy babciny obiad. Sam sobie wyznaczyłem ten okres na 100 % czystości. Teoretycznie odstępstwo od diety możemy zrobić jednym niezdrowym posiłkiem w tygodniu jeżeli pojawią się pierwsze efekty. Jeśli nie ma efektów nie ma nagrody. W przypadku metamorfozy Przemka z Fabryką Siły również było podobnie. Oczywiście zapytałem go czy zdarza mu się coś podjeść albo wyjść na imprezę. Jego odpowiedź wcale mnie nie zdziwiła :
  

Oczywiście zdarzały się odstępstwa od diety i zdarzać będą.

Nie jestem niewolnikiem swojego ciała. Są sytuacje kiedy świadomie okolicznościowo odstępuję od planu. Są to sytuacje typu święta lub wesela. Czasem wypadnie również spotkanie z kumplem, którego nie widziałem dłuższy okres. W zaplanowanych sytuacjach staram się mniej więcej wyliczyć to tak, aby spożyte kalorie, nie wykraczały poza zaplanowane dzienne spożycie. Przy niespodziewanych spotkaniach, kiedy towarzystwo zamawia fast foody. Ja mam już przygotowany wcześniej dla siebie posiłek nie ulegam presji grupy.
 Bardzo istotne jest również to co wspólnie stwierdziliśmy podczas rozmowy, że po imprezie następnego ranka nie możemy popadać w „kacowe podjadanie”. Trzeba trzymać się planu w 100 % i nie kombinować. Ten plan u mnie sprawdza się do dzisiaj na stówę. Mogę śmiało iść w sobotę na imprezę, jeść i pić to co wszyscy. Wypracowane efekty pozostają bo w niedziele wszystko wraca na „ fit tory”. Również Przemek nie kombinuje przy swoim planie którego przestrzega każdego dnia  :
    Planu przestrzegam cały czas bardzo sumiennie. Nie pomijam, nie dodaję, nie podjadam pomiędzy.
 Finalny efekt metamorfozy moim zdaniem jest naprawdę spektakularny. Wcale nie dziwię się, że Przemek jest motywacją sam dla siebie. Spokojnie może być motywacją dla wielu z nas! Zresztą wspominał mi, że dzięki przemianie z FabrykaSiły, na poważnie zastanawia się nad rozwijaniem się w kierunku dietetyki i chciałby pomagać ludziom w walce z nadwagą.

Zdjęcia mówią same za siebie – SZACUN.

Fabryka siły efekty

 Na koniec naszej rozmowy nie mogłem sobie oczywiście darować pytania do Przemka jak czuje się w „nowym ciele”. Odpowiedź powinna być wskazówką dla każdego z Was, kto jeszcze zastanawia się czy podnieść tyłek z kanapy :

Jest to naprawdę fantastyczne uczucie! Patrząc na siebie kiedyś, a widząc siebie teraz, sam czasem nie dowierzam, że udało mi się osiągnąć tak wiele w tak krótkim czasie. Czuję się rewelacyjnie fizycznie, mam mnóstwo energii i chęci do działania. Nie znam pojęcia „nie chce mi się”. Psychicznie również czuję się świetnie. Przestałem wstydzić się swojego wyglądu co zaowocowało zyskaniem pewności siebie. Co również pomogło mi w osiągnięciu kilku innych prywatnych celów. Polecam każdemu, kto chce zmienić swoje życie współpracę z Fabryką Siły. Wystarczy robić to co jest napisane a efekty pojawiają się same.

 

6 comments on “Metamorfoza i efekty Fabryka Siły – opinia i historia Przemka.

  1. Niesamowita przemiana, aż ciężko uwierzyć że te dwie osoby to w zasadzie jedna i ta sama osoba. Przeanalizuje dokładnie Twój wpis i spróbuję niektóre wskazówki zaadaptować do swojego życia. Obym za jakiś czas wyglądał tak samo.

  2. Wspaniała historia. Tak się składa że znam Przemka osobiście, znam… beczkę soli razem zjedliśmy 😉 znamy się praktycznie od zawsze i zawsze był pulchnym dzieckiem, grywaliśmy razem w piłkę (chyba nie muszę mówić na jakiej pozycji grał nasz bohater) i mimo swojej tuszy był dobrym bramkarzem 😀 mimo ruchu zawsze był grubiutki. W naszej "bandzie" miał ksywkę gruby, niestety czas nieubłaganie przemija i na dzień dzisiejszy przezwisko będę musiał ja przejść 😉
    Zawsze myślałem że te wszystkie metamorfozy widziane w Internecie to robota fotoszopa lub innych tego typu programów i sądziłem że to nierealne póki nie przekonałem się na przykładzie mojego przyjaciela!
    Tak więc drodzy czytelnicy brać się w garść! Przemek został moim bohaterem i dzięki niemu postanowiłem też się wziąć za siebie. Patrzcie i uczcie się, on wiecznie żyć nie będzie 😀 pozdrawiam

    1. Też tak kiedyś myślałem. Ale pewnego dnia zawziąłem się i powiedziałem teraz zrobie ten plan na 100% i udało się. To jest to co mówimy oboje z Przemkiem. Zaufajcie im, trenujcie na 100% trzymajcie michę, a efekty już po paru tygodniach dadzą Wam kopa do dalszej roboty 🙂

  3. Kurcze super przemiana.. Sama się zastanawiałam kiedyś pomiędzy dietą Bediet od Chodakowskiej, a Fabryką Siły i chyba zmotywowana Twoimi efektami zdecyduje się na fabryke 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Porady treningowe i dietetyczne - Zrzuć Brzuch